W ryzyku może być nagroda. Mogą być też przykre następstwa. A kiedy masz już wynik, które chciałeś, nie lepszego uczucia na świecie. Ale co jeśli ich nie masz.
Mózg jest najbardziej tajemniczym organem ludzkiego ciała. Uczy się, zmienia, dopasowuje, mówi co widzimy, słyszymy. Dzięki niemu czujemy miłość. Myślę, że w nim znajduje się ludzka dusza. Nieważne jak dogłębnie będziemy go analizować, nikt nie jest w stanie powiedzieć jak pracuje ta delikatna substancja szara w naszej czaszce. A kiedy jest uszkodzony.. Kiedy jest z nim coś nie wporządku Wtedy robi się jeszcze bardziej ciekawie.
Każdy o tym wie. Uczyliśmy się tego na biologi. Przystosuj się albo giń. Dostosowanie nie jest łatwe. Musisz walczyć z oponentem, odpierać jego ataki, a czasami nawet zabić.
Nie bez powodu wolałam szczęście w samotności, nie dla tego, że jest się szczęśliwszym. Jeśli kogoś pokochasz i nic z tego nie wyjdzie, można tego nie przeżyć. Łatwiej jest być samemu. Co jeśli nauczyłeś się że potrzebujesz miłości.. a potem jej nie doświadczasz. Jeśli sprawia Ci przyjemność i na niej polegasz? Co jeśli ukształtowałeś życie wokół niej.. a potem.. się sypie? Można w ogóle coś takiego przeżyć? Utrata miłości jest jak martwica. Jak umieranie. Z tym, że.. śmierć się kończy. A to? Może trwać wiecznie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz